„Straszne” Słowo

Zastanawiam się jak często jesteśmy prawdziwie uważni na to, co wychodzi z naszych ust w ciągu dnia. 

 Czy zanim wypowiemy konkretne zdanie zastanawiamy się nad jego sensem i prawdziwością?

 Czy jeszcze zwracamy uwagę na to, że słowa mogą być na wagę złota i to co powiemy nasycone jest energią świadomości lub nieświadomości?  Ile raz w ciągu dnia się nad tym pochylamy? Czy to, co mówimy ma jakikolwiek sens, czy to tylko emocjonalna paplanina?

Jakiś czas temu mój Partner zwrócił uwagę na szczególnie jedno wyraźne słowo, które często pojawiało się w moich wypowiedziach. Nie zastanawiałam się wcześniej nad tym, nie zdawałam sobie nawet z tego sprawy, że je wypowiadam i to praktycznie, w co drugim zdaniu. 

Było to słowo : “strasznie”- we wszystkich jego możliwych odmianach. 

Zapytał się mnie któregoś dnia, dlaczego go używam. To było wspaniałe pytanie!

Może chodziło o podkreślenie ważności, znaczenia danej wypowiedzi by nadać jej głębszego sensu, który chcę komuś przekazać?  Sensu to jednak nie miało, bo zdanie “Strasznie bardzo Cię kocham” – nie ma sensu.

Jak można strasznie kogoś kochać? To znaczy, że z przerażeniem się kogoś kocha, a może z obawą? 

To dało mi dużo do myślenia na temat uważności podczas wypowiadania się w stosunku do innych i formułowania samych myśli. 

Zaczęłam obserwować. Przysłuchiwać się dokładnie wypowiedziom moich bliskich i znajomych. Okazało się, że praktycznie każdy używa tego słowa.  Nawet bardzo często.

Uwaga! Były to zdania, których znaczenie miało kontekst pozytywny, a nie negatywny. 

Co to dla mnie oznacza? 

Moje spostrzeżenia na ten temat wyglądają tak.

 Słowo “straszne” samo w sobie ma negatywny wydźwięk i referuję do zdarzeń, sytuacji, przedmiotów, które wzbudzają lęk i przerażenie. Nie jest to zatem coś, co nas wzmacnia energetycznie, a raczej powoduje osłabienie. Tak jak przeżycie jakiegoś wypadku powoduje osłabienie psychiczne i fizyczne, tak samo użycie tego słowa może mieć podobny wpływ na nasze samopoczucie.

Jeśli lęk, strach i obawa to negatywna doświadczalna emocja, to słowo “straszne” również klasyfikuję się do negatywnych słów, które mają wpływ na nasze życie. Co więc właściwie oznacza to, kiedy mówimy “Strasznie bardzo Cię kocham”, “Strasznie się cieszę, że Cię widzę”, “Zależy mi strasznie na Tobie”?

Według mnie to zdanie traci swoją prawdziwą moc i znaczenie. Dodając “strasznie” zaprzeczamy całemu sensowi tej wypowiedzi i wartości, którą chcemy przekazać. Do czegoś pięknego i wzniosłego dodajemy lęki i obawy, które coraz bardziej przylegają do naszej duszy, w konsekwencji wpadamy w niskie pola energetyczne, które odbierają nam możliwość odczuwania prawdziwych pozytywnych doświadczeń i emocji. Dodatkowo robimy to całkowicie nieświadomie, bo ile razy się zastanawiamy nad sensem takiego zdania?

No właśnie! Dopiero dzięki Michałowi, coś mnie skłoniło do uważności w tym temacie i obserwowaniu siebie i innych. Ma to sens według mnie.

Wydaje mi się, że to jest wpływ niewidzialnych pól energii i projektowania społecznego. W jakiś sposób to słowo zostało wgrane nam do podświadomości. Korzystamy z niego nie mając pojęcia, co to nam robi i co dla nas oznacza. Obracamy się w przestrzeni, gdzie prawie każdy używa tego i być może innych podobnych słów nie zdając sobie z tego sprawy. Nie myślimy o tym, bo wydaje się to absurdalne. Przecież wiemy jak mówimy i co mówimy, bo to my jesteśmy autorem. Czy naprawdę tak jest? Pokazało mi to zupełnie inny wymiar rzeczywistości i tego jak mogę na nią wpływać.

 Wiemy już, że coś takiego jak myślenie negatywne i pozytywne istnieje i się dzieje. Że siedząc w negatywnych emocjach i doświadczeniach, nie wyciągając z nich nauk i lekcji pogrążamy się, a później jest nam ciężej z tego wyjść. Myśląc pozytywnie, żyje nam się łatwiej i doświadczamy pięknych rzeczy oraz mamy umiejętność wyciągania nauki ze swoich porażek i trudnych sytuacji. 

Spróbujcie zwrócić na to uwagę, być uważnym, w jaki sposób mówicie i jakich słów używacie i jaki jest tego sens. Kolejnym takim słowem, które wyłapałam jest “masakra” – nieźle co? 

A jak jest u Ciebie? Zwracasz na to uwagę? Jakie słowa Ci najczęściej towarzyszą?

P.S. To nie jest moje. To co tutaj napisałam, to nie jest coś na co wpadłam i odkryłam bo jestem taka bystra i inteligentna. Nie chcę karmić swojego ego bardziej. To jest wspólne, każdy z nas zdobywa na pewnym etapie do tego dostęp. Kiedyś mi o tym nawet ktoś powiedział, ale to zignorowałam. Nie był to mój czas.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments